niedziela, 13 lipca 2014

Post No.82: Święta Góra w Irlandii

Choć wielokrotnie słyszeliśmy o tej górze, która jest symbolem chrześcijańskiej Irlandii, jakoś nigdy nie mieliśmy okazji ją odwiedzić, lecz w  końcu pod koniec maja nasza trasa zbiegła się z położeniem tejże i byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy ujrzeliśmy tę górę po raz pierwszy. Jak wiecie, w zeszłym roku zdobyłem wraz z moimi kolegami najpiękniejszą górę na Donegal - Errigal.
I choć nigdy nie ukrywałem, że wejście na Errigal kosztowało mnie wiele wysiłku, to jednak gdy pierwszy raz ujrzałem Górę Świętego Patryka jeszcze z daleka, to od razu wiedziałem, że wejście na nią jest o wiele większym wyczynem. Prezentowała się bardzo okazale ...
Croagh Patrick - to nazwa  góry, którą zdobył w V wieku Święty Patryk i spędził na niej 40 dni i nocy, poszcząc i modląc się za pogańską wówczas Irlandię.
Jedna z Legend głosi, że przy tej okazji przepędził z wyspy wszystkie węże...
***
W dniu następnym naszej podróży, a była to Niedziela, pogoda niestety nie dopisała. Niebo było zachmurzone i padał mały deszcz, więc nasze plany trochę się pokrzyżowały. Pomimo tego wjechaliśmy na parking, na którym wszyscy chętni zdobycia góry, mogą zostawić swoje auto. Cena za parking jest niewygórowana, wynosi tylko 1€ za godzinę postoju. Parking przystosowany na potrzeby turystów: można skorzystać z toalety  a nawet można wypożyczyć lub kupić kije do wspinaczki na górę...
Kierujemy się do Visitor Centre, budyneczku położonego tuż przed początkiem szlaku. 
Visitor Centre przygotowany jest wyśmienicie: można tutaj się pożywić, kupić mały prezencik, schować swój mały bagaż a nawet wziąć prysznic. 
To dzięki fotografiom umieszczonym w Visitor Centre dowiadujemy się więcej na temat samej góry. Na szczycie znajduje się biały budyneczek: to mały kościółek, trzecia już wersja kościółka po tym, jak w 441 roku powstał pierwszy rękoma zbudowany przez Św. Patryka.
Fot. Paul McIlroy  
National Library of Ireland
Już z początkiem chrześcijaństwa, na górę Croagh ciągnęły rzesze pielgrzymów, w celu modlitwy w świętym miejscu. Najwięcej pielgrzymów wchodziło na górę w dniu 17 marca, w Dzień Św. Patryka. Wielu z pielgrzymujących zostawało na noc, poszcząc, modląc się i czuwając. W roku 1113 nocą, w czuwających ludzi uderzył piorun, zabijając 30-u pielgrzymów i wielu raniąc. Jeśli w roku 1905, Dzień Pielgrzymki wyglądał tak:
...jak musiał wyglądać ten sam dzień w roku 1113, gdy rycerze z całej Europy, zdobyli górę i modlili się na niej, mając przy sobie wiele części wykonanych z metalu? Tragedia, jaka wydarzyła się owej nocy, zmieniła na zawsze dzień pielgrzymki, która od tamtej feralnej nocy, każdego roku ustanowiona jest na ostatnią Niedziele Lipca, gdzie warunki pogodowe są znacznie lepsze.
http://homepage.eircom.net/
Wysokość góry Croagh Patrick wynosi 764 metry i choć dla niektórych może nie jest to wybitnie wielka wysokość, to mimo wszystko co roku wiele osób zostaje przez górę pokonane. Zwichnięcia, złamania i hipotermia to najczęstsze przyczyny wzywania Mayo Rescue Team, którzy ściągają na dół poszkodowane osoby.
www.independent.ie
National Library of Ireland
Wychodzimy z budynku i idziemy kawałeczek do przodu.
Choć jest Niedziela i choć jest wczesna pora i pada deszcz, widzimy pierwszych chętnych, którzy podążają w kierunku góry.
Trochę nas to dziwi, gdyż warunki tam, na górze nie są idealne, ale widoczniej są i tacy którym to nie przeszkadza. Po chwili widzimy następnych chętnych. I następnych....
Choć biała tablica informuje, żeby nie wspinać się w dnie mokre, jak również w dniu, w którym jest mgła, chętnych wciąż przybywa.
Zbliżamy się do miejsca, w którym wzniesiono posąg Świętego Patryka.
 Od tego miejsca zaczyna się szlak pielgrzymkowy, jak również od tego miejsca zaczyna się święta ziemia.
Święty Patryk, który stoi dumnie na cokole, w dłoni trzyma trójlistną koniczynkę.
Według Legendy, święty poprzez pokazanie tej rośliny chciał zobrazować istotę Trójcy Świętej pochodzącej z jednej łodygi. Z czasem koniczynka stała się symbolem Irlandczyków, jak również  wykorzystywana została jako znak firmowy, np w irlandzkich liniach lotniczych Aer Lingus.
Na lewo od cokołu stoi tablica, dzięki której dowiadujemy, się ile stacji istnieje w trakcie pielgrzymki na górę Świętego Patryka. Kiedyś była mniejsza tablica, ale prawdopodobnie nie wytrzymała czasu. Nowa, znacznie większa od metalowej ramy, prezentuje się chyba dość dziwnie.
Zdjęcie poprzedniej tablicy, otrzymałem od Marty Wieszczyckiej, Administratorki strony internetowej Zielonairlandia.pl. Oto one:
fot. Marta Wieszczycka. www.zielonairlandia.pl
Obracając się za siebie, lekko jesteśmy zaskoczeni widokami: 
Obserwowaliśmy osoby, które zaczęły podejście na górę. Już sam początek szlaku nie jest łatwy, trasa przebiega przez naturalne skałki, więc często pielgrzymi i amatorzy wspinaczek muszą wykonywać skoki, przeskoki i tym podobne...
Chyba największym dla Nas zaskoczeniem było to, że wielu z pielgrzymów w dniu Wielkiej Pielgrzymki, wchodzą na górę na boso. Powód jest taki sam, jak na wyspie, którą opisywałem znacznie wcześniej, a na której Święty Patryk odkrył wejście do czyśćca. To na St.Patrick Purgatory
Istnieje bowiem jedno wyrównanie człowieka bogatego i człowieka biednego: to właśnie bose stopy. Gdy przeglądaliśmy zdjęcia na gablotach w Visitor Centre, wprost ciężko było nam uwierzyć w to co widzieliśmy:
http://tuamarchdiocese.org/
Visitor Centre
National Library of Ireland
National Library of Ireland
Coś niesamowitego...
 A oto cała trasa widziana za pomocą Google Earth:
Na pielgrzymkowej trasie, tak jak wcześniej wspomniałem, istnieją trzy stacje.
Przy każdej z nich, pielgrzymi muszą wykonać poszczególne "zadania". Stacje te znajdują się praktycznie na szczycie góry i tak stacja pierwsza wygląda tak:
Kopczyk należy obejść siedem razy, odmawiając siedem razy "Ojcze Nasz" oraz siedem razy "Zdrowaś Mario". Tylko raz należy zmówić "Wyznanie wiary"...
Przy stacji drugiej zakres obowiązków pielgrzyma znacznie się powiększa:
Należy:
A.) Zmówić "Ojcze Nasz" i "Zdrowaś Mario" po siedem razy i raz "Wyznanie wiary". B.) Pomodlić się w intencji Papieża, tuż koło kościółka. C.) Okrążyć 15 razy Kościółek, modląc się 15 razy : "Ojcze Nasz", "Zdrowaś Mario" i raz "Wyznanie wiary". D.) Obejść 7 razy "Łóżko Św.Patryka" - miejsce, gdzie święty spoczywał, odmówić 7 razy "Ojcze Nasz" i "Zdrowaś Mario" i "Wyznanie wiary".
****************************
Wracamy na parking i tak na prawdę jesteśmy zszokowani ilością samochodów na parkingu. Jest dziewiąta rano, na szczycie Croagh chmury, kropi lekki deszcz a tutaj coraz większe tłumy. Właściciel wypożyczalni, na naszych oczach dokłada nową partię kijów do wspinaczki
Tuż obok parkingu, istnieje mała kapliczka. Zbudowana została dla wszystkich, którzy mają chęć w ciszy i w skupieniu pomodlić się, więc  w środku obowiązuje zachowanie ciszy.
W środku istnieje tablica poświęcona przez jedno z sześciorga dzieci, którym ukazała się Matka Boska w dawnej komunistycznej Jugosławii. To, oraz fakt, że kapliczka zbudowana jest na wprost świętej góry, miejsce staje się przez to wyjątkowe. Choć kapliczka wygląda na nową, to jednak w środku czuć "zapach" modlitwy, jakby ślad pozostawiony przez wszystkich, którzy spędzili tutaj czas na swojej wierze...
Jedno jest pewne: Święta Góra Croagh przyciąga wiernych jak magnez i to niezmiennie od wielu lat. To święte miejsce nie tylko dla Irlandczyków, ale również dla wszystkich wiernych, więc każdy powinien zachować się z szacunkiem do tego miejsca. Choć mijają stulecia, choć zmieniają się ludzie i stroje, wierni wciąż zdobywają górę, pomimo swoich fizycznych słabości.
National Library of Ireland
National Library of Ireland
National Library of Ireland
National Library of Ireland
National Library of Ireland
Cóż, dzisiaj góry nie zdobyliśmy, gdyż nie byliśmy przygotowani. Ale wejdziemy. Na pewno
*********************************************
Lokalizacja:
Croagh Patrick, Teevenacroaghy, Co.Mayo, Ireland
Koordynaty GPS:
53°46'46.79"N   09°38'24.63"W
Film:
Autor: Life Eskape
MAPA:
*********************************************

niedziela, 6 lipca 2014

Post No.81: W "Podkowie Ben Bulbena"...

Te czarodziejskie i bajeczne miejsce, położone jest za miastem Sligo, w Górach Dartry.
Nazwę "Horseshoe" zawdzięcza swoim ułożeniem, na które patrząc z góry, przypomina odwróconą końską podkowę. Miejsce te, jest jedną z wielu atrakcji, które proponuje hrabstwo Sligo, a jeśli będziecie gdzieś w pobliżu, nie wahajcie się i koniecznie zobaczcie tę Podkowę.
Dolina przypomina literkę "U" i tak samo wygląda układ drogi prowadzącej do niej. 
My zdecydowaliśmy się zacząć naszą wycieczkę od zachodniego wjazdu i jest to chyba najlepsza opcja dla każdego, kto chciałby zobaczyć całą panoramę tego miejsca. Już na samym początku zatrzymujemy się, gdyż urok i czar panoramy, którą widzieliśmy przed sobą, nie pozwalał nam siedzieć w samochodzie...
Chyba najlepiej panoramę tego miejsca pokaże nasz krótki filmik:
Pobliskie zbocza prezentowały się nawet z tak dużej odległości, po prostu przepięknie. 
Gdzieś tam przed nami, widoczne były ruiny jakiegoś domu, do którego mieliśmy nadzieje dotrzeć.
Wyglądał strasznie mały w stosunku do wielkości otaczających go wzgórz...
Choć odległość do samych gór była znaczna, w tle majaczyła ogromna pieczara, która znajdowała się poniżej linii szczytu tej przepięknej góry.
Ruszyliśmy dalej....
Drogę pokonywaliśmy z prędkością około 30 km/h. 
Nie było sensu jechać szybciej, skoro i tak co chwila się zatrzymywaliśmy, gdyż nasze otoczenie wciąż nas zadziwiało: było w sobie tak piękne a jednocześnie tak surowe. 
Jednakże podążaliśmy dalej...
Kiedyś, w tym miejscu, w czasie drugiej wojny światowej, wydarzyła się lotnicza katastrofa. 
Prawdopodobnie przez błąd pilota oraz nawigatora, jak również przez ciężkie warunki atmosferyczne, na jednym ze zbocz tej przepięknej górskiej doliny, 09 grudnia 1943 roku rozbił się amerykański wojskowy samolot bombowy, zwanym potocznie B-17 "Latającą Fortecą".
www.aircombat-modele-rc.pl
 W dziesięcioosobowej załodze tego najnowocześniejszego bombowca, znajdował się również Polak, Adam J. Latecki. Adam był synem Stefana i Marii, którzy przybyli do USA we wczesnych latach 20-stych i osiedlili się jako imigranci. Swoją tożsamość przelali na syna, który zdecydował się na walkę z Niemcami, odbywając trudną i niebezpieczną służbę na bombowcach, jako strzelec pokadowy.
Choć samą katastrofę przeżyli wszyscy członkowie załogi, Adam zmarł w wyniku odniesionych ran, w czasie transportu do szpitala, 13 grudnia w Irlandii Północnej. Pochowany w Anglii, w wyniku próśb swojej matki, został ekshumowany w roku 1948 i pochowany raz jeszcze na cmentarzu w Chicago.
Oto "suchy" telegram, do jednej z matek, których syn przeżył katastrofę, a w którym informowano, że syn zaginął w akcji. Telegram przyszedł dzień po katastrofie. 
W roku 1960 zadecydowano, że na jednym ze szczytów zostanie zbudowany nadajnik, aby sprostać wymogom cywilizacji. W trakcie budowy drogi prowadzącej do nadajnika, na którą nie zgodzili się miejscowi mieszkańcy, odkryto miejsce katastrofy a tym samym odnaleziono szczątki bombowca.

Zanim opiszę co było dalej, chciałbym tylko przypomnieć, że Polska w latach 80 gospodarczo była bardziej rozwinięta od Irlandii, wiec nie może dziwić fakt, że dwadzieścia lat wcześniej, w latach 60 nic się nie marnowało na Zielonej Wyspie. Wszystko znajdowało swój użytek i choć może to dziwne, okoliczni mieszkańcy zaczęli zbierać szczątki bombowca dla własnych potrzeb.
I tak w latach 1990 kadłub samolotu został odnaleziony w jednej z okolicznych zagród.
Służył gospodarzowi jako......kurnik.
 Części samolotu powoli znikały ze zbocza góry. Nawet Irlandzkie Muzeum Narodowe, za pomocą helikoptera irlandzkiego Air Corps w 2005 roku przeniosło silniki w celu renowacji i umieszczenia ich w Muzeum jako eksponat. Na zboczu pozostały niewielkie fragmenty dawnego bombowca... Zdjęcie pochodzi z 2010 roku.
Photo: D. Burke - 2010
(Informacje dzięki pracy Dennis'a P. Burke)
Nasza droga prowadzi teraz wzdłuż lasu, który znajduje się jest u podstawy zbocza.
Jest tutaj przepięknie. Ponownie jesteśmy sami, tylko słychać szum drzew i śpiew ptaków.
Co jakiś czas słyszymy, jak owady niezmiennie od wieków, wykonują swoje zadanie...
 Kopalnia wydobywała baryt, minerał wykorzystywany w wiertnictwie do zwiększania ciężaru tłuczki, czyli płynu krążącego w otworach wiertniczych i utrzymującego w nich ciśnienie przeciwdziałające wybuchom ropy i gazu ziemnego.
Derelict Ireland - www.flickr.com  
Abandoned Mines Of Ireland
Chodzenie szczytem tego skrawka zbocza nie jest bezpieczne.
Istniejące szyby wentylacyjne dawnej kopalni, nie są zabezpieczone i tym samym można do nich wpaść i stracić życie.
Abandoned Mines Of Ireland
W zeszłym roku właśnie, 53-letnia kobieta spacerując wierzchołkiem góry, spadła 10 metrów w dół szybu, który, na jej szczęście był wypełniony wodą. Irlandzki Coastguard wysłał helikopter, który za pomocą lin i uprzęży uratował kobietę, która odniosła obrażenia nóg i miała hipotermię.
http://www.sligotoday.ie/
Choć kopalnia jest dawno nieczynna, jeszcze wiele po niej śladów pozostało na wierzchołku góry.
Nie tak dawno właściciel strony internetowej "Ireland Blog" odbył wycieczkę szczytami gór i odkrył wciąż stojącą kolejkę linową, którą kiedyś ściągano urobek w dół zbocza.
http://www.irelandblog.net/
http://www.irelandblog.net/
Spędziliśmy w tym miejscu sporo czasu, gdyż byliśmy oczarowani widokami, które mieliśmy przed sobą....
Wysoko nad nami, znajdowała się pieczara, która ma własną Legendę.
To w tej pieczarze ukrywali się zakochani Grannie i Diarmuid, którzy ukrywali się przed zemstą Cormaca MacAirtr'a. Było to ostatnie miejsce, w którym zakochani spędzili noc razem...
http://whyilovefashion.blogspot.ie/
Legendę o Grannie i Diarmundzie opisałem znacznie wcześniej, w poście pt." Magiczny Ards Park"
Ruszyliśmy dalej.
Zatrzymaliśmy się na zakręcie, przy którym stoją ruiny jakiegoś domu. Jak się chwilę potem dowiedziałem, ruiny te miejscowi potocznie nazywają Old School - Stara Szkoła. Niestety, nie natrafiłem na żadną informację, czy to faktycznie była jakaś szkoła i dlaczego popadła w ruinę. Jednakże, trzeba przyznać, ruiny te w jakiś magiczny sposób wkomponowały się w otoczenie gór...
Nasza wycieczka powoli kończy się, gdyż dojechaliśmy do drugiego końca literki "U".
Dojeżdżając do jej końca wciąż mogliśmy podziwiać tę przeuroczą dolinkę, z otaczającą ją z niesamowitymi szczytami pobliskich gór.
To przepiękne miejsce i na pewno tutaj powrócimy.
*********************************************
Lokalizacja:
Cloyragh, Co.Sligo, Ireland
Koordynaty GPS:
54°22'37.56"N   08°23'31.17"W
MAPA:
*********************************************